Menu

Od przekleństwa do błogosławieństwa

Kilka historii o tym, jak dowiedziałam się, że moje potłuczenie to moje największe błogosławieństwo. Ateistka, która usłyszała pewnego dnia głos Boga...

Ty się tym zajmij...

inmysolitude

20161117_193845


"Zobaczyłem w życiu zbyt wiele cierpienia. To człowiek niszczy człowieka. Nie zaprzeczasz? To po to ta refleksja, by budzić sumienia i rozkruszać serca z kamienia w istnieniach".

"Gdy środek ciężkości jest Boży, środkowy dla mocy ciemności. Nie znajdziesz mocy w filozofii czy psychologii..
Zapomnij, nic, co tkwi w teorii, Cię nie uwolni.
Zabijamy się dla kasy i władzy, to martwi.
Jesteśmy martwi za życia, gdy wybieramy drogę kłamcy.
Wypieramy się prawdy, tak niepoprawni.
Jak Ci to wytłumaczyć, żebyś pojął, że jesteś kochany, 
że ktoś Cię kocha i prosi, byś skapitulował i budował życie od nowa pod opieką Boga".

"Potem się pogubiłem, bo demon zdominował moje życie i nie było nikogo, kto by zadzwonił i spytał, jak żyję i tylko Bóg widział moje wewnętrzne cierpienie. Zabrał ból, kiedy nie wiedziałem już, kim jestem. Dlatego dla Niego żyję, Jemu ufam, wierzę. Ludziom wybaczyłem, to chyba jest miłosierdzie".

© Od przekleństwa do błogosławieństwa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci